Egzaminy dla kandydatów na diagnostów oraz diagnostów uzupełniających swoje uprawnienia stan po dniu 10 sierpnia 2014r.

Podejmując wyzwanie związane z datą zamieszczoną w tytule pragnę zwrócić uwagę czytelnika jak termin ten wpływa na przeprowadzane egzaminy dla kandydatów na diagnostów oraz diagnostów uzupełniających swoje uprawnienia po dniu 10 sierpnia 2014 r. Niejeden czytelnik z pewnością zastanawia się dlaczego akurat wspomniany powyżej dzień ma szczególne znaczenie dla moich rozważań? Czy coś się zmieniło w zakresie wymagań w stosunku do osób ubiegających się o wydanie uprawnień do wykonywania badań technicznych pojazdów oraz diagnostów uzupełniających swoje uprawnienia?  Może właściwszym pytaniem byłoby pytanie:  Cóż takiego powinno się zmienić po wskazanym powyżej dniu, a nie miało miejsca? Sądzę, że poniżej rozwieję wszelkie ewentualne wątpliwości.

Otóż, w związku z wejściem w życie z dniem 10 sierpnia 2014 r. ustawy „o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych” (Dz.U. z 2014r., poz.768), wprowadzającej zmiany w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. „Prawo o ruchu drogowym” (tekst jednolity: Dz. U. z 2012r., poz. 1137 z późn. zm.), w zakresie wymagań do osób ubiegających się o wydanie uprawnień do wykonywania badań technicznych pojazdów oraz diagnostów, którzy chcą uzupełnić swoje uprawnienia przestało obowiązywać dotychczasowe Rozporządzenie z dnia 4 listopada 2004r. w sprawie szczegółowych wymagań w stosunku do diagnostów (Dz.U. nr 246 poz 2469 z późn. zm.). Pomimo  konieczności nowelizacji przepisów w niniejszym zakresie działania zmierzające do wdrożenia nowego rozporządzenia w życie stanęły na etapie projektu z dnia 01 sierpnia 2014 r. Ubolewać należy, że Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju nie odniosło się do uwag zgłoszonych przez zainteresowane podmioty w tym również uwag zgłoszonych przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Diagnostów Samochodowych.  Mało tego! Brak wprowadzenia w życie nowego rozporządzenia niesie za sobą negatywne skutki dla przyszłych kandydatów na diagnostów. W szczególności tych, którzy częściowo mają zaliczony egzamin. Należy pamiętać o tym, że w przypadku częściowego zaliczenia egzaminu teoretycznego lub nie zaliczenia egzaminu praktycznego ostateczny termin na uzupełnienie brakujących zaliczeń jest nie dłuższy niż 6 miesięcy licząc od dnia uzyskania pozytywnego wyniku z części teoretycznej.

Niepokojącym i zaskakującym faktem, jest to, że urzędnicy na czele z Panią Minister MIiR dopuścili do takiego stanu rzeczy wiedząc doskonale , że wraz z dniem 10 sierpnia 2014r. wchodzi w życie wspomniana już wcześniej ustawa „o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych”. Ministerstwo „nasze” zamiast wziąć przykład chociażby z  Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które  wykazało się pełnym profesjonalizmem i w sposób wzorowy wręcz podeszło do prac nad wdrożeniem CEPIK 2, uwzględniając nawet uwagi do projektu złożone po terminie. Na usta  ciśnie się pytanie: Cóż takiego stanęło na drodze , by przygotowany i omówiony z wniesionymi uwagami projekt rozporządzenia nie wszedł w życie? Cóż takiego jeszcze przyniosła „ospałość” Ministerstwa? Z jednej strony z pewnością zdestabilizowała pracę Transportowego Dozoru Technicznego, dotyczącą przeprowadzania egzaminów, czego wyraz dał TDT w ogłoszeniu zamieszczonym na macierzystej stronie internetowej. Z drugiej zaś strony brak działań MIiR wymusił na TDT podjęcie samowolnych działań odbiegających od obowiązujących przepisów.   Dlaczego można wysunąć taki zarzut? A to dlatego, że Transportowy Dozór Techniczny nie jest władny samowolnie, ustalać i przesuwać określonego prawem terminu ważności zaliczonych części egzaminacyjnych. Mając na uwadze taki stan rzeczy w wątpliwość należy  poddać założenia TDT odnośnie zaplanowanych egzaminach na miesiąc październik.

Nie pierwszy już raz spotkać możemy się z opieszałością wdrożenia  przepisów w życie. Przykłady można byłoby mnożyć. Podobna sytuacja jak doskonale pamiętamy miała miejsce w związku z wejściem w życie  ustawy o podatku od towarów i usług.  Działania takie nie powinny mieć miejsca, gdyż wprowadzają jedynie chaos i zamieszanie w procesach kształtowania prawa, wymuszając stosowanie działań na pograniczu bezprawia, tak jak w przypadku wspomnianym powyżej . Kandydaci na diagnostów oraz diagności uzupełniający swoje uprawnienia mogą ubolewać nad takim stanem rzeczy. Całe szczęście, że chociaż TDT oficjalnie przeprosił za utrudnienia związane z wejściem nowego rozporządzenia w życie. Zastanawiam się tylko, czy MIiR weźmie sobie do serca  „wpadkę” z wdrożeniem rozporządzenia, by TDT nie musiał ponownie przesuwać zaplanowanych egzaminów z powodu braku przepisów oraz po raz kolejny przepraszać za zaistniałą sytuację, a sami zainteresowani egzaminami kandydaci na diagnostów i diagności nie musieli przesuwać planów związanych z życiem osobistym.

Tego z całego serca życzę kandydatom na diagnostów oraz diagnostom uzupełniającym swoje uprawnienia, mając nadzieję, że w przyszłości Ministerstwo dołoży wszelkich starań, by sytuacja taka nie miała miejsca.

 

W.G.

Natasza