GRUPA ROBOCZA II

Jak już pisałem w poprzedniej wypowiedzi na powyższy temat, chciałbym podzielić się z Państwem przemyśleniami na temat prac Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Diagnostów Samochodowych w Grupie Roboczej.

Pomimo naszych wysiłków i starań, aby zwrócić uwagę Grupy na oczekiwania i postulaty diagnostów, rezultat tych rozmów i prac nie był taki, jak oczekiwaliśmy. Wpłynęło to na decyzję o rezygnacji z uczestnictwa w pracach Grupy Roboczej drugiej tury.

 

Postanowiłem naświetlić prace reaktywowanej Grupy Robocej „ad-hoc” (II tura), która zakończyła swoje prace w lutym tego roku, a coraz więcej szkoleń diagnostów zaczyna się od wychwalania osiągnąć tej Grupy oraz  braku rozumienia decyzji Zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Diagnostów Samochodowych o rezygnacji z dalszego udziału w pracach Grupy.

 

Znów niektórzy mogą spekulować na konferencjach, szkoleniach itd. na temat korzyści, jakie wynikły z prac reaktywowanej Grupy Roboczej ad-hoc oraz wypracowanych wniosków. Niestety w mojej opinii, nie mają one potwierdzenia w dokumentach dotyczących wyników prac w/w grupy, a ponadto uważam, że została przeprowadzona ingerencja w tezy już wypracowane w kwietniu 2013 r. na ich niekorzyść. Dodatkowo stwierdzam, że Grupa robocza nie zauważa problemów w istniejącym prawie, których poprawa musi być wprowadzona natychmiast, a zajęła się niektórymi tezami wypracowanymi w kwietniu 2013r. Tezy te – moim zdaniem – mogłyby być już w tej chwili przekształcone w formę projektu ustawy przy zaangażowaniu się Ministerstwa w prace.

 

Na potwierdzenie powyższych twierdzeń przytaczam kilka faktów:

 

Zostaliśmy zaproszeni do prac grupy roboczej „ad hoc” II, zadaniem której było opracowanie następującego problemu: przegląd obowiązujących przepisów związanych z badaniami technicznymi pojazdów, ich rejestracją i warunkami technicznymi oraz wypracowanie propozycji zapisów do ustawy – Prawo o ruchu drogowym, oraz rozporządzeń wykonawczych do tej ustawy.”

.

W związku z tym od początku prac uznałem, że grono osób pracujących nad tak ważnym dla diagnostów zagadnieniem (teza nr 19 z 02.04.2014) było za małe, co zgłosiłem na pierwszym spotkaniu. Niestety większość uznała skład grupy za wystarczający.

 

Ze względu na to, że Grupa nie zajmowała się analizą przepisów, nie widziałem skutków naszej pracy w Grupie, a wskazywanie Ministerstwu konkretnych zapisów w artykułach ustaw, aby wprowadzić niektóre tezy bez uczestnictwa przedstawicieli legislatorów są nie na miejscu. Dodatkowo uczestnicy wycofywali się z tez opracowanych w kwietniu 2013 r. Takie działania Grupy coraz bardziej skłaniały mnie do rezygnacji z prac w Grupie Roboczej – odnosząc wrażenie, że jest to strata czasu , gdyż nasze wysiłki z prac Grupy w I turze poszły na marne, a późniejsze prace spowodowały tylko opóźnienie wprowadzenia zapisów legislacyjnych przez Ministerstwo.

 

Czara goryczy przelała się, gdy Grupa Robocza II została poproszona o wyrażenie opinii w kwestii wprowadzenia Europejskiej Legitymacji Zawodowej dla zawodów regulowanych – uprawnionego diagnosty legitymacji w powiązaniu z tezą nr 2 dokumentu: „Strategia działań w kierunku usprawnienia systemu badań technicznych pojazdów oraz poprawienia ich jakości” wypracowanego w kwietniu 2013r. W odniesieniu do powyższego, najpierw wyszedł projekt pisma TDT, z którym w całości się nie zgodziłem, wobec tego przygotowaliśmy projekt pisma OSDS, który z kolei nie spotkał się z zainteresowaniem. W wyniku tego TDT wysłało pismo do Dyrektora Departamentu Drogowego określając to, jako stanowisko Grupy Roboczej II ad –hoc, w sprawie legitymacji zawodowej diagnosty.

 

Uważam, że Grupa Robocza przestraszyła się możliwością pracy diagnostów samochodowych poza granicami Polski.

 

Jako diagnosta i reprezentant tej grupy zawodowej odniosłem wrażenie, że nikomu oprócz mnie nie zależy na pozycji diagnosty w Europie. Czyżby wiedza, umiejętności i kwalifikacje zawodowe, które posiadają polscy diagności aż tak daleko odbiegała od wiedzy diagnostów z innych krajów, że nie spełniają oni europejskich standardów? To pytanie pozostawiam do przemyślenia.

 

 

Na zakończenie chcę stwierdzić, że zmiany jakie zostały wprowadzone w prawodawstwie polskim przez Ministerstwo od czasu podjęcia działalności OSDS-u utwierdziły mnie w przekonaniu, że nikt nie chce konsultować tych dokumentów ze środowiskiem diagnostów, a zapisy, jakie są wprowadzane powodują coraz większy chaos w procesie badań technicznych.

Nie dość tego,  jako winnych niewydolności systemu badań technicznych i dowolności interpretacji prawa wskazuje się diagnostów samochodowych, na co Ogólnopolskie Stowarzyszenie Diagnostów Samochodowych nie może się zgodzić.

 

Zapraszam do dyskusji na forum

 

Prezes OSDS

Waldemar Witek